Miałem okazję obejżeć ten film, którego premiera w Polsce przypada na 9 października. Dawno nie było takiego obrazu. Science fiction w formie dokumentu, zrealizowanego z wysokim realizmem. Nie chce tu streszczać, tylko sprzedać trochę informacji o produkcji, bo chyba warto to wiedzieć zanim pójdzimy do kina.
Reżyserem filmu jest Neill Blomkamp, który zrealizował short o najeździe kosmitów na Joburg w Afryce. Film zawiera reportażowe zdjęcia z ręki i wstawki stylizowane na wiadomości. Obraz wygląda jak z telewizji co powoduje, że nie trzeba pucować każdego detalu w efektach specjalnych bo wszysko wygląda super prawdziwie. Mogę się oczywiście mylić, może otrzymanie takich rezultatów jest trudniejsze, ale efekty w filmach typu współczesne Gwiezdne Wojny w ogóle mnie nie ruszają, bo wyglądają czysto i sztucznie. Tu jest syf i hardcore i czuć wręcz że to jest na prawdę.
W każdym razie w pomysł zainwestował Peter Jackson i powstał film który wyznacza nowy punkt odniesienia w gatunku Sci-Fi. Warto dodać, że podczas gdy film Transformers pochłonął 200mln dolarów, nie dorównuje District 9 za 30mln. Patrząc na wyczyny scenograficzne, rekwizyty broni, efekty to jestem zaskoczony. Tą częścią filmu zajęła się firma Weta Workshop z Nowej Zelandii (na ich stronie pewnie będzie można niedługo kupić filmowego gnata – tak tak;). Całość jest kręcona Redem.
A tutaj film Blomkampa – Alive in Joburg: