niektóre są smaczniejsze od niektórych
categories: Film, People, Places
tags:

Stany są na prawdę fascynujące. Słyszałem już o pustych opuszczonych budynkach, starych domach czy o ruinie hotelu. Nie słyszałem jeszcze o opuszczonym dwu-milionowym mieście! Detroit które w latach 50′ było kolebką amerykańskiej motoryzacji dzisiaj staje się wymarłym kawałkiem betonu. Centrum wygląda jak z filmu “I Am Legend”, cena domu z działką wynosi 10k $ a po południu w dzień przez skrzyżowanie nie przejeżdża żaden samochód.. Ogromne, opuszczone budynki, zamknięte hotele, szkoły.. daamn – oprócz poniższego filmu google zaserwuje oczywiście tony materiałów do poczytania i oglądania .

categories: Film, Respect, Twisted, Video
tags:

Jedno ujęcie, a takie.. takie.. ah
autor: Jon Rawlison

categories: Ad, Film, Respect, Twisted
tags:


To jest gruba reklama. Zlecona przez Toshibe na promocję marki w sferze innowacyjności.

Projet wymagał wciągnięcia fotela w stratosferę, ponad 25km ponad ziemię. 8 kamer HD zostało w tym celu przymocowanych do konstrukcji podczepionej pod balon meteorologiczny. Kamery Toshiby których nie można kupić w sklepie – to raczej sprzęt do zadań specjalnych zdolny działać w niskich temperatury i ciśnieniu. Jest to reklama z tej samej półki lub wyższej niż Sony Bravia – ta z kulkami na ulicach San Francisco. Realizacyjnie bardzo dużo do zrobienia i przemyślenia, bo przecież jest tylko jedna próba.

Jeśli chodzi o pomysł to jest on zaczerpnięty od artysty Simona Faithfulla, który w 2004 posłał krzesło balonem. Różnica była taka, że do balonu była podczepiona jedna kamera z nadajnikiem radiowym i całość akcji mogła być oglądana nażywo z ziemi. Zaproszono go do pracy przy tym projekcie, chociaż nic w spocie nie jest wspomniane. Do tego w making ofie wszyscy mówią że to właśnie Toshiba robi to po raz pierwszy..

Toshiba mówi o jeszcze jednym specjalnym projekcie reklamowym, więc jak się pojawi to na pewno pójdzie też na UC. Reklama poniżej, making of i performance Simona w ‘więcej’.

read more »

categories: Film, Respect, Twisted
tags:

Damn it, nie widziałem tego filmu, bo jakoś nie bardzo mi się podobają leśne klimaty.. może spłaszczam, ale po prostu nie pomyślałem że chciałbym obejżeć ten film. Dlaczego teraz o tym piszę? Bo dzięki blogowi o plakatach filmowych, przypatrzyłem się promocji tego filmu która była GENIALNA. Niewiem na ile oczywiście wykorzystana w Polsce, ale w USA była ogniem!

Zacznę od plakatów filmowych, które są inne od wszystkich innych plakatów filmowych. Są oparte na wielkoformatowej fotografii. Dużo close-upów, trochę szerokich planów, ale przez jakość obrazka, skupienie na oczach, głębię ostrości, wydobywa się z tych plakatów wielka magia. Kompozycję uzupełnia dziecięcy krój pisma stosowany na tytuł i creditsy. Jeśli by jeszcze obcować z wielkim drukiem to daamn. Luuuubię to..


Oczywiście to nie wszystko: )
Amerykanie mający pod dostatkiem gadżetów świetlnych i nadmiar materiałów na każdą możliwą okazję urządzili sobie konkurs z nagrodami za urządzenie najlepszej ‘bazy’, czyli miejsca gdzie każdy z nas spotykał się w parkowych krzakach za mini-małolata i ganiał z kijami goniąc wiewióry. Z racji wyżej wymienionych standardów amerykańskich bazy startujące w konkusie wyglądają znacznie ciekawiej niż te z mojejego dzieciństwa..


read more »

categories: Award, Film, Video, Video Clip
tags:

Napiszę tu trochę o firmie produkującej torby klasy luxus, a trochę o konkursie filmowym z nie chudą nagrodą – 2 x $25k . LV prowadzi kampanię promującą swoje produkty i nadaje im status podróżnika prezentując to przez reklamy Blueberry Days reż. Kar Wai Wong (twórcy filmu My Blueberry Nights) oraz nie promowaną przez nazwisko Journeys Core Values reż. Bruno Aveillan. Podobnie jak w edytorialach pisemek mody tutaj też mamy dopieszczone obrazki, urokliwe lokalizacje i grające światło. Przez siebie przebijają niedopowiedziane sceny w ciszy, czuć jakby pustkę podkręconą przez muzykę. Taką aurę tajemniczości wprowadzają podpisy o tym czym jest podróż według LV i to jest super, bo takie pół słówka w języku angielskim zawsze prezentują się super: ) Filmiki są atrakcyjne i przyciągające, na pewno jest jeszcze jeden powód by wydać 3 miliony monet na torbę.

Ale wracając do konkursu, to niestety deadline był 30.10.09 więc zostaje następny rok. Można będzie zagłosować, bo jedna nagroda jest nagrodą od internautów. Temat jest właśnie taki jak powyższe dwie reklamy plus trzeba zawrzeć właśnie te podpisy prowadzące opowieść. Detale można sprawdzić na stronie konkursu.

To puki co tyle ze świata mody, wracamy do kolorów od następnego posta a poniżej filmik Kar Wai Wonga i Bruno Aveillana.

Zostałem ambasadorem imprezy Łódź Design Festival 2009, więc będę promował ten event we Wrocławiu. Plakaty, ulotki, te sprawy. Myślę że warto wybrać się tam dlatego że:
- Łódź walczy o pozycje europejskiej stolicy kultury i nie oszczędza na promocji
- Łódź design jest organizowany na pełnym PRO, więc będzie co oglądać
- Łódź jest tylko 210 km od Wrocławia
- Karnet na wszysko kosztuje tylko 30zł (sł. trzydzieści – come on!)
- W cenie są wszystkie wystawy, wykłady, przegląd filmów, aukcje, spotkania z artystami, koncerty

LINE UP <- KLIK

Strona główna ŁDF2009 <- KLIK KLIK

Impreza trwa od 15 do 31 października a główny 4 dniowy weekend od 15 do 18 i na to się wybieram. Kto się pisze?: )

Miałem okazję obejżeć ten film, którego premiera w Polsce przypada na 9 października. Dawno nie było takiego obrazu. Science fiction w formie dokumentu, zrealizowanego z wysokim realizmem. Nie chce tu streszczać, tylko sprzedać trochę informacji o produkcji, bo chyba warto to wiedzieć zanim pójdzimy do kina.

Reżyserem filmu jest Neill Blomkamp, który zrealizował short o najeździe kosmitów na Joburg w Afryce. Film zawiera reportażowe zdjęcia z ręki i wstawki stylizowane na wiadomości. Obraz wygląda jak z telewizji co powoduje, że nie trzeba pucować każdego detalu w efektach specjalnych bo wszysko wygląda super prawdziwie. Mogę się oczywiście mylić, może otrzymanie takich rezultatów jest trudniejsze, ale efekty w filmach typu współczesne Gwiezdne Wojny w ogóle mnie nie ruszają, bo wyglądają czysto i sztucznie. Tu jest syf i hardcore i czuć wręcz że to jest na prawdę.

W każdym razie w pomysł zainwestował Peter Jackson i powstał film który wyznacza nowy punkt odniesienia w gatunku Sci-Fi. Warto dodać, że podczas gdy film Transformers pochłonął 200mln dolarów, nie dorównuje District 9 za 30mln. Patrząc na wyczyny scenograficzne, rekwizyty broni, efekty to jestem zaskoczony. Tą częścią filmu zajęła się firma Weta Workshop z Nowej Zelandii (na ich stronie pewnie będzie można niedługo kupić filmowego gnata – tak tak;). Całość jest kręcona Redem.

A tutaj film Blomkampa – Alive in Joburg:

Gad Dejm. Nie ma to jak powrócić po 10 dniowej prześcierce w produkcji. Wszystko się udało, to znaczy zdjęcia do Ryb zostały wykonane, ekipa rozjechana.. jeszcze podomykać papiery i czekać na montaż. Cieszę się że wzieliśmy z Pablem ten projekt na klatę, bo to złote doświadczenie. Jestem fanem usprawnień technicznych, więc następny film będzie jeszcze lepiej zorganizowany, może nie będzie trzeba się tak wymęczać robotą, a każdy będzie super zadowolony. Miłym dodatkiem będzie też większy budżet; )

Nie ma filmu bez budżetu i nie ma też bez specjalistów oraz ich bardzo ciężkiej pracy. Każdy tak pracował przy tym projekcie, że do tej pory nie mogę wyjść z zachwytu. Scenografia, rekwizyty, kostiumy, światło, zdjęcia, reżyseria – każda scena przygotowana.. naprawde łał.

Nie przysładzając do bólu zębów, sprawdź te zdjęcia poniżej a także blog filmu “Gdyby Ryby Miały Głos”.





Zdjęcia robiła Justyna Gryglewicz, ja miałem ze sobą analoga, ale się nie wystrzelałem ze wszysktkiego więc moje później.

categories: Events, Film
tags:

Po dłuższej znowu przerwie, niewiem czemu tak jest, ale jak na dwa dni zabraknie tematów to na tydzień mi blog zamiera. W ogóle napisanie posta zabiera jakieś minimum pół godziny, bo trzeba skopiować zdjęcia, załadować na serwer, każdego linka tyż skopiować i wyklikać do WordPresa i ułożyć z tekstem. Kiedyś zabierało to kilkanaście minut. Wszystkiemu jest właśnie winny WordPress, który jest w nieco starszej wersji i wszystko co z początku oferował automatycznie się wysrało i teraz muszę każdą rzecz zrobić sam. Musiałbym wyklikać upgrade, łącznie z backupem i jeszcze nauczyć się to robić, poczytać itp. Wracając do sedna sprawy, to najzwyczajniej nie mam czasu. Zwalają mi się 3 grube sprawy w jeden termin i tak się kończy.

Jedną z nich jest produkcja filmu “Gdyby Ryby Miały Głos” w reż. Tomasza Jurkiewicza. Jakby nie było, jest przy tym dużo pisania i dużo nauki i dużo robienia czegoś po raz pierwszy. Teraz jesteśmy z tym projektem po zdjęciach podwodnych, a przed głównymi zdjęciami które zaczynają się od weekendu, a kończą 2 października. W ramach filmu jest uruchomiony blog, na którym można dowiedzieć się wszystkiego o filmie i być z nim na bieżąco.

Plan częstochowski:





foto: Justyna Gryglewicz