Po dłuższej znowu przerwie, niewiem czemu tak jest, ale jak na dwa dni zabraknie tematów to na tydzień mi blog zamiera. W ogóle napisanie posta zabiera jakieś minimum pół godziny, bo trzeba skopiować zdjęcia, załadować na serwer, każdego linka tyż skopiować i wyklikać do WordPresa i ułożyć z tekstem. Kiedyś zabierało to kilkanaście minut. Wszystkiemu jest właśnie winny WordPress, który jest w nieco starszej wersji i wszystko co z początku oferował automatycznie się wysrało i teraz muszę każdą rzecz zrobić sam. Musiałbym wyklikać upgrade, łącznie z backupem i jeszcze nauczyć się to robić, poczytać itp. Wracając do sedna sprawy, to najzwyczajniej nie mam czasu. Zwalają mi się 3 grube sprawy w jeden termin i tak się kończy.
Jedną z nich jest produkcja filmu “Gdyby Ryby Miały Głos” w reż. Tomasza Jurkiewicza. Jakby nie było, jest przy tym dużo pisania i dużo nauki i dużo robienia czegoś po raz pierwszy. Teraz jesteśmy z tym projektem po zdjęciach podwodnych, a przed głównymi zdjęciami które zaczynają się od weekendu, a kończą 2 października. W ramach filmu jest uruchomiony blog, na którym można dowiedzieć się wszystkiego o filmie i być z nim na bieżąco.
Plan częstochowski:





foto: Justyna Gryglewicz
























